Macierzyństwo – ciężka i trudna praca czy najwspanialsza życiowa przygoda?

Kiedy miałam kilka lat postrzegałam matkę jako bohaterkę. Wychowywała mnie sama i robiła wszystko by zapewnić mi jak najlepsze dzieciństwo. Ubierała w piękne sukienki, zaplatała warkocze, kupiła wymarzoną lalkę - Żanetę. Dmuchała na zdarte kolano, ocierała łzy i tuliła do snu. Kiedy miałam lat kilkanaście wściekałam się, że kompletnie mnie nie rozumie i czepia się o wszystko. Marzyłam tylko by przetrwać lata gimnazjum i liceum i w końcu uciec z domu na studia. Tam przecież czekała na mnie upragniona wolność. Kiedy wyprowadziłam się na studia a jeszcze póżniej do UK, zrozumiałam jak niewdzięczną cholerą byłam. Uświadamiam sobie coraz częściej, ile ta Bohaterka dla mnie zrobiła. Jak ciężko jej musiało być, gdy została ze mną maleńką, nie mając pomocy od nikogo. Jak bardzo samotna musiała się czuć przez te wszystkie lata. Ile razy odmówiła sobie czegoś, by móc ofiarować coś mi. Ile razy przełożyła swoje dobro ponad moje. Mając lat 25, zastanawiam się czy będę choć w połowie tak dobrą matką jak Ona.

TOTALNY BRAK CZASU

Jestem okropna. Pamietam, jak zakladalam bloga i myslalam jak cudownie bedzie moc sobie zapisywac tu, co sie u nas dzieje. Bylam przekonana, ze bede tu pisac o kazdej nadrobniejszej zmianie, o kazdym zabku, kazdej nowej uiejetnosci zdobytej przez malucha. A jak to wyglada w rzeczywistosci? Pojawiam sie tu raz na dwa tygodnie albo i rzadziej a i to jest wizyta…

Childminder

Mamy za sobą drugą wizytę u childminder i jestem pełna optymizmu. Na pierwszym spotkaniu udało nam się trochę pobawić i porozmawiać o tym jak nasza współpraca będzie wyglądać, a dziś poznaliśmy nową koleżankę i sprawdziliśmy czy jeśli mama zniknie na kilka minut, to będzie w porządku… Spojrzał na mnie przelotem, gdy wychodzilam i wrócił do zabawy Swoją droga jak wróciłam,…

Przytulas

Niesamowitym przytulaskiem staje się mój mały szkrab. Nigdy nie doświadczyłam czegoś wspanialszego, niż to jego tulenie. Siedzi koło mnie w łóżku, po czym kładzie główkę na moim ramieniu, chwilkę poleży i się podniesie, by za chwilę znów powtórzyć ten rytuał. Tuli się do nóg, tuli się do rąk, tuli się do brzucha, gdzie się tylko da Uwielbiam to I ten…

Straszak

Była era plujka, była era piskacza, nadeszła era straszaka od paru dni nie chce wydawać innych odgłosów jak straszenie… dalej gada po swojemu, pojawi się mama czy baba Ale zdecydowanie częściej jest to jakieś buczenie i harczenie. Spodobało mu się to na tyle, że powtarza to w kółko toż to już prawie growling

Chore dziecko

No to pięknie zaczęliśmy nasz ósmy miesiąc. W nocy obudził się ciepły Ale myślałam, że to tylko kwestia spania pod kołderką. Rano jednak wcale nie było lepiej. Temperatura. Dziecko markotne. Pora iść do lekarza. Całe szczęście, że wyrobiłam mu wcześniej EHIC. Lekarz stwierdził zapalenie gardła i powiększenie węzłów chlonnych. I tym sposobem trzy kolejne dni spędziliśmy w domu. Właściwie dopiero…

Kosi kosi łapki

Kurczę zaczynam się bać zostawiać swoje dziecko choćby na kilka godzin bo już mnie coś omija. wyskoczylam na noc do Elviry, wracam kolejnego dnia z samego rana i co? I moje dziecko robi ,kosi, kosi,, bo babcia nauczyła   A jak sobie pomyśle ile będzie mnie omijać każdego dnia, kiedy jego połowę będzie spędzał z childminder Tłumaczę sobie, że tak…

Bałagan myślowy nowości u malucha

Rany rany znowu mam zaległości z newsami z życia malucha Ale wypełnia mi całe dnie tak skutecznie, że nawet nie myślę o tym, by siąść na chwilę i coś napisać. Na pewno pisałam o pierwszym ząbku, ale czy pochwaliłam się, że 10 dni później obok dolnej prawej jedynki wyrosła lewa? No i chyba idzie już kolejny ząbek bo dziąsła opuchnięte…

Myśli

Dużo za dużo czasu na przemyślenia a jednocześnie brak spokojnej chwili by podumać nad tym co było i co będzie w najbliższym czasie. Przewijają mi się przez głowę jakieś obrazy. Przypominają się pierwsze dni i tygodnie. Nieschodzący z buzi uśmiech, moja dłoń zamknięta w jego dłoni, nasze wspólne wyjścia ze znajomymi, blask w oczach i szczery śmiech. A z drugiej…