Empatia

Ludzie! Czy to takie trudne? Gdzie się podziało wasze cholerne poczucie empatii? Nie, ja nie czekam, aż mnie ktoś pogłaszcze po główce i poprowadzi za rączkę, ale do jasnej cholery kiedy słyszę: ,,ej weź się nie przejmuj,teraz lecisz do Polski, odpoczniesz, wybawisz się a później będziesz się martwić,, to mam ochotę mocno kimś potrząsnąć. Ja tu nie płaczę choć moja…

Oddychaj

Miała rację. Mówiła że jeszcze nie raz i nie dwa będę o tym myśleć i mieć nadzieję, że wszystko okaże się złym snem. I tak jest. Są dni w których pełna energii i zapału do walki, myślę sobie, że dam radę i już niedługo będę się z tego wszystkiego śmiać. A już kolejnego dnia budzę się i mam wrażenie, że…

Wyprana z emocji

Mam wrażenie że przestałam czuć. W obecnej sytuacji to chyba nawet lepiej.  To trochę tak jakbym totalnie się odcięła od tego co było. Siedzę i widzę jak raz po raz chwyta za telefon i odpisuje na wiadomości (i to w trakcie oglądania jakiegoś turnieju z tych swoich gierek), jak się uśmiecha pod nosem.   I tak sobie myślę, że jeszcze…

Przeciwności

Jest ciężko. Za niecałe dwa tygodnie wylot do Polski a w moim życiu tyle niewiadomych. Wiem, że muszę tu wrócić we wrześniu i zrobić wszystko co w mojej mocy by zapewnić Maluchowi godne życie. Nie jest to łatwe. Właściwie wydaje mi się to wręcz awykonalne. Tata który na dobra sprawę może płacić 150 funtów alimentów i mieć wszystko gdzieś. Ja…

Pierwszy ząbek

Mamy go Odkryliśmy go wczoraj a dziś już nawet widać te białą kreskę Zabolało trochę, że radości tej nie mogliśmy dzielić z tatą. Ten obecnie dostarcza nam obojgu tylko negatywnych wrażeń. Mam nadzieję, że wkrótce sytuacja się ustabilizuje i że do tego czasu uda mi się zachować do niego choćby neutralne uczucia. Narazie intensywnie pracuje nad tym bym go przestała…

Chodzik

No to ogarnął chłopak temat. Wczoraj pierwszy raz świadomie zmierzał w określonym kierunku co prawda od jakiegoś już czasu odpychal się nóżkami, ale bardziej to przypominało walkę niż poruszanie się w określonym celu   niby chciał iść do przodu a tu bach i chodzik jechał do tyłu. No ale wczoraj sukces dumna mama  

Siedzę

Teraz już całkiem ładnie. Ciężko jest ostatnio przekonać dziecko do tego by bawiło się na leżąco.  Odkąd opanował nową umiejętność, najchętniej już by tylko siedział. Zabawnie to wygląda. Taki malutki człowieczek z dumnym wyrazem twarzy, bo mu się coś udaje. Teraz tylko wyglądać kiedy zacznie się raczkowanie.

Czyżby ząbki ?

Łóżko 2*3m a my z maluchem nie możemy się pomieścić. Od kilku nocy wierci się niemiłosiernie. Budzi się z płaczem. Później ma problem z zaśnięciem. Obraca się z boku na bok, kręci sie, przestawia sobie poduszkę i nic mu nie pasuje. A jak już w końcu zasnie, to budzi się po kilku minutach, bo akurat uderzy mnie rączka czy nóżka…

Siedzenie prawie opanowane

Znów mamy ze Szkrabem wakacje i na chwilę wpadliśmy do Polski. Maluch chyba zdecydował się, wszelkie poważniejsze zmiany, wcielać w życie właśnie w tutaj Jak w domu nie chciał za nic w świecie sam siedzieć, tak tutaj bardzo prosze, siadamy na kanapę i o rety! On się utrzymuje w pionie sam. Jasne, że nie jest to jeszcze siad idealny, zdarzy…

Mama

Operujemy coraz sprawniej sylabami. Śmialiśmy się już od dłuższego czasu  z M., że synek wolała mnie, kiedy coś mu nie pasuje. Najpierw coś tam sobie krzyczy, jęczy, a kiedy nie ma efektu zaczyna się ,,Maaaa ma,,. Ale nie traktowaliśmy tego poważnie. Raczej postrzegaliśmy to jako pojedyńcze dźwięki, które wychodzą gdzieś tam przypadkiem. A dziś zostaliśmy uswiadomieni, że chociaż Maluch znaczenia…